EDIT: Oj dużo się pozmieniało... Zostawię tego posta, żebyście wiedzieli skąd tak długa przerwa w pisaniu. Ale właśnie - przerwa! Wracam do mojego ukochanego opowiadania!
Powiem Wam szczerze, że bez pisania trudno mi żyć, naprawdę. Niby wszystko jest pięknie ładnie, ale jednak czegoś mi brakuje... Wracam więc do Julii i Karola i do ich przygód. Zdążyłam się z nimi zżyć, mam nadzieję, że Wy też ;)
Jeśli jesteście ciekawi co teraz robię prywatnie i zawodowo to zapraszam do mojego Wrzosowego świata na Weselne Wrzosowisko.
Przepraszam z całego serca wszystkich, którzy polubili moje opowiadanie. W ciągu ostatniego roku w moim życiu zaszło wiele zmian, nie jest to żadne usprawiedliwienie, wiem. Nie jestem jednak w stania kontynuować tego opowiadania, nie mam czasu odpływać w ten cudowny świat fantazji.
Mam nadzieję, że mi to wybaczycie!
Mam też nadzieję, że kiedyś uda mi się tu wrócić, kontynuować tą fascynującą ( również dla mnie ) przygodę Julii i Karola.
Postanowiłam jednak wziąć się za swoje życie na poważnie. Nie wiąże z pisaniem swojej przyszłości zawodowej, jest to dla mnie hobby. Swoją przyszłość wiąże bardzo mocno z dietetyką i otwarciem w przyszłości własnego gabinetu dietetycznego. Zaczęłam więc prowadzić inny blog, poświęcony właśnie tej tematyce, który według planu w mojej zwariowanej głowie ma mi pomóc w osiągnięciu tego celu. Jeśli więc chcecie, to zapraszam, zajrzyjcie. Racjonalnie i dietetycznie.
Mam nadzieję, że zrozumiecie i nie będziecie chcieli spalić mnie na stosie ;)
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny, które wiele dla mnie znaczyły i nadal znaczą,
Agnieszka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz